2019-08-01 Na stronie wiadomości.onet.pl został zamieszczony artykuł, z którego dowiadujemy się, że Lex Inwestor, czyli nowelizacja ustawy środowiskowej przeszła już przez Sejm. Nowe przepisy umożliwiają lokalizację uciążliwej inwestycji "pod nosem" sąsiadów.

Czytaj dalej na:

https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/nowelizacja-ustawy-srodowiskowej-lex-inwestor-szkodliwe-dla-obywateli/s9m0wn3 


 

Business Insider, 26.11.2018 

Eksperci apelują, PiS pozostaje głuche. Wiatrakowa batalia przybiera na sile

Eksperci apelują, PiS wie swoje. Wiatrakowa batalia przybiera na sile. (<- Aktualny tytuł artykułu)


 

Wczoraj, 13.11.2018 r na stronie Business Insider ukazał się artykuł, w którym znajdziemy interesujące zdanie: 

Ewolucja polskiej gospodarki w kierunku gospodarki niskoemisyjnej nie będzie możliwa bez zapewnienia odpowiedniej elastyczności systemu energetycznego, pozwalającej na uniezależnienie procesu wytwarzania energii od jej zużycia.

Cały artykuł:

Polska walczy o OZE, ale pominięto jedną rzecz. Rząd zabiera się za łatanie dziur 

Ponadto w treści tego artykułu zamieszczono link do kolejnego ciekawego artykułu: 

Ministerstwo Energii pracuje nad ustawą o morskiej energetyce wiatrowej

 Czyżby idzie nowe, lepsze?


 

Zamieszczamy link do znakomitego artykułu, który ukazał się 26 marca 2018 roku na niezawodnej stronie http://stopwiatrakom.eu/aktualnosci/2476-dlaczego-niemiecka-energiewende-jest-szkodliwa-dla-polski.html 

Artykuł czyta się z zapartym tchem i zjeżonymi włosami na głowie.


 

To pierwsza od lat upadłość farmy wiatrowej w Polsce.

Farma wiatrowa Krzęcin, znajdująca się niecałe 50 kilometrów od Gorzowa Wielkopolskiego, bankrutuje - informuje WysokieNapiecie.pl

Czytaj dalej


 

 

Ktoś szykuje się do dezinformowania Polaków na masową skalę. Boty zaatakują prawdopodobnie podczas samorządowej kampanii wyborczej.

http://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2017-11-21/tysiace-uspionych-botow-na-polskim-twitterze-cyfrowi-zolnierze-dezinformacji/?ref=technologie_i_medycyna


 

Monsanto rusza ze sprzedażą megatrucizny, która zabija napotkane na swojej drodze rośliny... chyba że są zmodyfikowanym genetycznie produktem Monsanto. Co gorsza, przenosi się przez wiatr, zatruwając tereny, które nie były nią pryskane.

Nic dziwnego, że rolnicy są wściekli. Dikamba to śmierć roznoszona wiatrem na pola, drzewa, grunty i do wody. Mają przed sobą dramatyczny wybór – albo zaczną uprawiać nasiona GMO wyprodukowane przez Monsanto, albo będą bezradnie przyglądać się niszczeniu ich plonów.

Ta zachłanna, groźna taktyka ma przynieść korporacji miliardowe zyski. Nam przyniesie jedynie załamanie produkcji żywności.

Ale jeszcze nie jest za późno. 17 stanów USA bada sprawę dikamby, a władze rolniczego stanu Arkansas zarekomendowały zakaz. Teraz zostanie on poddany pod głosowanie. Prawodawcy z UE i Ameryki Południowej dokładnie przyglądają się sprawie. Jeśli milion z nas pokona Monsanto w Arkansas, powstrzymamy tę śmiertelną truciznę zanim na dobre się rozprzestrzeni.

więcej

https://secure.avaaz.org/campaign/pl/monsanto_dicamba_loc/


 

Do czego można wykorzystać ultradźwięki oraz infradźwięki.  A niektórzy twierdzą, że są nieszkodliwe dla zdrowia...

http://businessinsider.com.pl/polityka/kubanczycy-zaatakowali-ambasade-usa-bronia-soniczna/dhrx5gd


 

Kolejne dowody wpływu elektrowni wiatrowych na "komfort życia" mieszkańców.

https://poznan.onet.pl/uwaga-tvn-wiatraki-niszcza-im-zycie-a-co-ja-moge-zrobic/vb8deld


 

Szanowni Państwo, Liga Walki z Hałasem wspierała wiele Stowarzyszeń i osób z całej Polski walczących w ubiegłych latach z lokalizacją turbin wiatrowych zbyt blisko budynków mieszkalnych. Poświęciliśmy na to wiele setek godzin nie biorąc nigdy i od nikogo wynagrodzenia. Dlatego mamy moralne prawo zwrócenia się do osób, którym pomogliśmy, aby solidarnie wsparli finansowo poszkodowanych kataklizmem pogodowym w dniu 11 sierpnia 2017 r.
 
czytaj więcej:
http://stopwiatrakom.eu/aktualnosci/2311-apel-dr-witolda-jaszczuka-z-ligi-walki-z-ha%C5%82asem-o-pomoc-dla-poszkodowanych-w-nawa%C5%82nicy.html
 


 

Niemiecko-rosyjski sojusz energetyczny stanowi zagrożenie bezpieczeństwa Europy. Za tani gaz z Rosji niemieccy politycy zostali wspólnikami Putina na kluczowym dla dzisiejszej gospodarki rynku energii i uzależniają Europę od dostaw gazu z Rosji. Polska, z uwagi na swoje strategiczne położenie w sercu Europy jest jedynym państwem, które może aktywnie przeciwstawić się temu sojuszowi. Takie wnioski płyną z wywiadu prof. Musiała dla portalu wpolityce.pl.

http://stopwiatrakom.eu/aktualnosci/2310-profesor-bogdan-musia%C5%82-krytycznie-o-niemiecko-rosyjskim-sojuszu-energetycznym.html
 


 

Na świecie rusza kolejna odsłona walki z emisjami CO2, czyli programy zastąpienia milionów samochodów spalinowych transportem napędzanym prądem elektrycznym. Podobnie jak w przypadku budowy energetyki opartej na wiatrowych i solarnych OZE, skala tego przedsięwzięcia jest olbrzymia. Przykładowo, Wielka Brytania ogłosiła właśnie program całkowitego przejścia na napęd elektryczny w transporcie do 2040 r.
Jaki jest bilans otwarcia elektromobilności? Jakich korzyści można się spodziewać i ile to będzie kosztować? Kto na tym skorzysta? Wstępne oceny wskazują, że elektryczna rewolucja w transporcie jest skrojona według tego samego wzorca co analogiczne „programy klimatyczne” w energetyce. W związku z tym można się spodziewać podobnych efektów. W tym artykule szczegółowo zajmujemy się jednak tylko jedną kwestią – skąd pochodzi kobalt – surowiec, który bank Goldman Sachs nazwał „benzyną nowej ery”, ponieważ jest on jednym z głównych składników akumulatorów pojazdów elektrycznych – każdy z nich zawiera 15 kg kobaltu. Okazuje się, że także jeśli idzie o warunki pozyskiwania kluczowego surowca, elektromobilność jest bratem syjamskim energetyki wiatrowej i słonecznej.  


Dzisiejsze relacje pomiędzy USA a Niemcami są naprawdę złe, ale ich przyczyną nie jest zachowanie prezydenta Trumpa który tylko nazywa rzeczy po imieniu i widzi gospodarcze oraz polityczne wpływy Niemiec w USA i na świecie. Przyczyna leży zatem w niemieckich ambicjach prowadzenia polityki imperialnej nie tylko w Europie, ale i na świecie. Obecna forma niemieckiego imperium pod roboczą nazwą „Unia Europejska” nastawiona jest na podbój ekonomiczny oraz kulturowy Europy (marksizm kulturowy, genderyzm) i zakłada całkowite jej podporządkowanie m.in. przy pomocy polityki klimatyczno-energetycznej, waluty euro oraz instytucji unijnych, przy zachowaniu pozorów władzy na szczeblu krajowym. Militarna przewaga została zastąpiona przewagą ekonomiczną oraz papką sączoną przez media, gdyż przynosi to lepsze efekty i jest tańsze niż utrzymywanie wojska. W rolę zarządcy i ekonoma z batem została ubrana Komisja Europejska, która wykonuje pochodzące z Berlina rozkazy szybko i w podskokach. Czym to się skończyło w 1914 r. i 1939 r. wszyscy wiedzą. Niedługo się przekonamy, jak będzie tym razem.
 
czytaj więcej:
 

Lata 30-te i 40-e XX wieku w Niemczech i w ZSRR, a w przypadku ZSRR także i lata 50-e, były czasem formułowania megalomańskich projektów inwestycji państwowych, które miały popchnąć ludzkość na zupełnie nowe tory, uwalniając ją przy tym od ograniczeń typowych dla racjonalności gospodarki wolnorynkowej i hamulców „demokracji burżuazyjnej”. Nie dziwi więc specjalnie, że pomysł wykorzystania energii z wiatru na wielką skalę i zabudowy znacznych obszarów kraju kolosalnymi urządzeniami przemysłowymi pojawił się na początku lat 30-ych zeszłego wieku właśnie w hitlerowskich Niemczech. W tym czasie pojawili się tam też pierwsi wyznawcy teorii katastrofy klimatycznej spowodowanej przez człowieka. Ówczesne wypowiedzi przypominają pod wieloma względami współczesną argumentację polityki klimatyczno-energetycznej.

Czytaj dalej


W dniu 22  kwietnia b.r. w Warszawie odbyła się Konferencja zorganizowana przez Fundację Łyński Kamień oraz organizacje społeczne aktywnie broniące mieszkańców przed przedsięwzięciami uciążliwymi dla środowiska, pt.: „Strona społeczna wobec inwestycji szkodzących środowisku”. Poniżej przedstawimy materiał z Konferencji przygotowany przez Stowarzyszenie Lokalnych Inicjatyw Obywatelskich Wspólna Sprawa pt.: Udział organizacji społecznych i ekologicznych w postępowaniach administracyjnych.

Organizacje społeczne – skuteczna kontrola procesu inwestycyjnego czy bariera inwestycyjna?

Na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat dała się zaobserwować tendencja do usuwania  organizacji społecznych z postępowań administracyjnych. Organizacje te są traktowane przez ustawodawcę, sądownictwo i lokalnych włodarzy, jako zło konieczne,  „barierę inwestycyjną” oraz przyczynę opóźnień w realizacji różnego typu inwestycji infrastrukturalnych. Podczas konferencji, Grażyna Kuc, Wiceprezes Stowarzyszenia Lokalnych Inicjatyw Obywatelskich WSPÓLNA SPRAWA odniosła się m.in. do istotnych ograniczeń w funkcjonowaniu organizacji ekologicznych w postępowaniach środowiskowych. W załączonej prezentacji zostały omówione najważniejsze przepisy prawne, których wprowadzenie ogranicza możliwość uczestniczenia organizacji pozarządowych w procesie inwestycyjnym. Zachęcamy do zapoznania się z nią, gdyż od strony praktycznej pokazuje problemy z jakimi muszą mierzyć się organizacje, które działają dla dobra lokalnych społeczności.

Czytaj dalej:
 
Rozumiemy potrzebę urynkowienia zasad ustalania opłaty zastępczej. Trudno było czekać z tym dłużej, bo sposób ustalania tej opłaty powstał jeszcze w okresie rządów PO-PSL, które chciały zarżnąć polską energetykę. Powiedzmy sobie szczerze, gdyby nie zmiana rządu, to pewnie im by się to udało i inwestycje wiatrakowe dalej by powstawały, ku uciesze inwestorów i ich mocodawców w Berlinie i Kopenhadze.

Zmiana ustawy o OZE jest jednak tylko przedsmakiem bitwy, którą czeka branżę OZE oraz inwestorów wiatrakowych. Rząd pracuje już nad zmianą ustawy i o dziwo zmianą ustawy odległościowej. Mamy nadzieję, że Minister Tchórzewski zachowa się po męsku i nie zapomni o tym, co mówił rok temu na temat wiatraków. O tym, co mówił można przeczytać tutaj: link

Po samym projekcie nowelizacji widzimy, że nie możemy sami przed sobą udawać, że branża wiatrakowa odpuściła. Dalej prowadzony jest intensywny lobbing nakierowany na zmiany przepisów ustawy odległościowej. W końcu inwestorzy muszą ratować własny biznes przed oczywistym bankructwem. Na razie im się to nie udaje, ale czas ich goni, bo banki tracą już cierpliwość. O tym czy czeka nas fala upadłości deweloperów farm wiatrowych zdecyduje rynek, gdyż tak jak wielokrotnie pisaliśmy branża OZE przeinwestowała i farm wiatrowych jest za dużo, by większość z nich była rentowna. Budować wiatraki chciał każdy, bo gwarantowały one przez długi czas wysoką stopę zwrotu. Tymczasem, gdy został zdjęty polityczny parasol ochronny nad branżą, to nagle się okazało, że król jest nagi i spod zielonej propagandy wyłoniła się ordynarna rzeczywistość, czyli piramida finansowa. Naszym skromnym zdaniem, inwestycjom wiatrakowym w Polsce powinna przyjrzeć się specjalna komisja śledcza, która ustaliłaby kto stał za przepisami, które przez lata umożliwiały stawianie wiatraków bez żadnych ograniczeń i zasad. Warto przyjrzeć się umowom zawieranym przez rolników – dzierżawcom gruntów pod elektrownie. Kto na tym korzystał i jak bardzo niekorzystne rozwiązania są w nich zawarte. Warto przyjrzeć się sposobom „przekonywania” wójtów i burmistrzów przez inwestorów do swoich inwestycji. W wielu przypadkach jest duża szansa, że można postawić zarzuty korupcyjne lokalnym włodarzom za nadzwyczajną przychylność tym inwestycjom. Koniecznie też trzeba się przyjrzeć działaniom Samorządowych Kolegiów Odwoławczych i sądów administracyjnych, które w sposób jawny zwalczały organizacje społeczne protestujące przeciwko inwestycjom wiatrakowym i pomagały swoimi orzeczeniami branży. Gdyby przestrzegano w sądach elementarnych zasad wykładni przepisów np. w sprawie decyzji o warunkach zabudowy czy też ustalania dopuszczalnych norm hałasu, to by żadnej inwestycji nie postawiono. A tak przez ignorancję, lenistwo lub inne gorsze rzeczy przepuszczano przez sądy inwestycje wiatrakowe bez opamiętania.

Czytaj więcej:
 

Tajne Komplety mają zaszczyt gościć prof. Mirosława Dakowskiego, znanego i cenionego profesora fizyki.

prof. Mirosław Dakowski - Gaz łupkowy, Gazprom, a pokój na Świecie


 

Jednym z najczęściej podnoszonych argumentów przez wójtów i burmistrzów wspierających inwestycje wiatrakowe była kwestia zapewnienia większych wpływów do gminnej kasy z tytułu podatku od nieruchomości od elektrowni wiatrowych. Aby to sprawdzić warto zadać urzędom gmin proste pytanie i wyciągnąć wnioski. Przykład naszej ulubionej Iłży jest bardzo wymowny. A wszystko w myśl zasady: „Nikt Ci tyle nie da, ile inwestor obieca”.

 

Stowarzyszenie Lokalnych Inicjatyw Obywatelskich „Wspólna Sprawa” wystąpiło w czerwcu br. z wnioskiem do Burmistrza Iłży o udzielenie informacji publicznej w poniższych sprawach:

- udzielenie informacji jakie kwoty wpłynęły do budżetu gminy z tytułu podatku od elektrowni wiatrowych w latach 2015, 2016 oraz do czerwca 2017 r.,

- udzielenie informacji jakie kwoty subwencji rządowych wpłynęły do budżetu gminy w latach 2015, 2016, oraz do czerwca 2017 r.,

- udzielenie informacji o liczbie mieszkańców gminy Iłża w latach 2012-2016 przyjętej dla celów rozliczenia subwencji rządowych, które wpłynęły do budżetu gminy w poszczególnych latach w okresie 2014 - 2016, oraz do końca maja 2017 r.

czytaj dalej:
 

Po raz kolejny zwracamy uwagę, że nie jesteśmy Danią, Francją czy Niemcami i nie musimy powielać nieudanych rozwiązań biznesowych czy politycznych. Mamy swój rząd, własne pomysły na miks energetyczny i sposoby na zabezpieczenie dostaw energii elektrycznej dla polskiego przemysłu i Polaków. A „kolejne fazy dynamicznego wzrostu” skończą się w momencie, gdy skończą się dotacje na morskie farmy wiatrowe. Więc dajmy sobie już spokój z propozycjami budowania wiatraków, a skupmy się na odbudowie polskiego potencjału energetycznego oraz modernizacji sieci elektroenergetycznej. Trzeba się przygotować na trudne czasy, bo próby zakulisowego przejęcia kontroli nad polską energetyką będą ponawiane. Nie udało się tego wykupić, to trzeba przejąć w drodze narzucenia europejskich regulacji, które odbiorą wpływ polskiego rządu na energetykę. Temu właśnie służy narzucanie przez Komisję Europejską limitów udziału „zielonej” energii. Dlatego trzeba to głośno powtarzać, aż w końcu dotrze to do wszystkich po kolei – Komisja nie może decydować za polski rząd z czego produkujemy energię elektryczną. Koniec i kropka.

 

Czytaj więcej:

 

Na teraz mamy do załatwienia niezwykle ważną i pilną sprawę, która wymaga szybkiego działania ze strony Państwa, polegającego na wysłaniu uwag do projektu ustawy zmieniającej ustawę o OZE i ustawę odległościową.

Ministerstwo Energii przedstawiło do konsultacji międzyresortowych i społecznych projekt zmian Ustawy o zmianie ustawy o odnawialnych źródłach energii oraz niektórych innych ustaw w tym ustawy odległościowej. Jest tam szereg zmian „rozmontowujących” podstawowe filary ustawy odległościowej, choć bez ruszania minimalnej odległości. Zaproponowane brzmienie nowych/zmienionych  przepisów tak naprawdę wychodzi naprzeciw oczekiwaniom branży wiatrowej. Ministerstwo Energii dostrzegło nagle potrzebę zmian „które wpisywałyby się w potrzebę kontynuowania prac zmierzających do dalszych ułatwień administracyjnych i systemowych dla wszystkich wytwórców energii z OZE (…)”

Dlaczego to jest takie ważne?

 
 
Wszystkie rozwiązania uwalniające nas od niemiecko-rosyjskiego uścisku są blokowane czy to na poziomie krajowym vide działania koalicji PO-PSL przez 8 lat ich rządów, czy to na poziomie europejskim przez Komisję Europejską. Te wszystkie unie energetyczne, pakiety zimowe, dyrektywy OZE, w dziwny sposób omijają niebieskie paliwo. Zły jest węgiel, ale gaz ziemny to już niekoniecznie, choć w wyniku jego spalania też uwalniany jest dwutlenek węgla. Może nieco mniej niż z węgla, ale zawsze. Tak bardzo popierana przez Komisję dekarbonizacja ma bardzo selektywny charakter, gdyż promuje i chroni konkretne interesy ekonomiczne. Zatem rozwiązanie zagadki, jak wyjść z energetycznego klinczu też musi mieć charakter biznesowy, czyli w postaci finansowego wsparcia sektora energii.
 
Czytaj więcej:
 

W związku z rządowym projektem zmiany ustawy o OZE i innych ustaw prezentujemy poniżej treść odpowiedzi Ministerstwa Energii na złożony przez Stowarzyszenie Lokalnych Inicjatyw Obywatelskich WSPÓLNA SPRAWA wniosek o udzielenie informacji publicznej. 

Stare po nowemu, czyli jak w Ministerstwie Energii nic się nie zmieniło

Jednym z argumentów o konieczności nowelizacji ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych był przedstawiany przez Ministerstwo Energii postulat dotyczący rzekomego wysokiego obciążenia spółek Skarbu Państwa powstałego w wyniku zmienionego podatku od nieruchomości (liczonego od wartości całej elektrowni wiatrowej a nie tylko jak było do tej pory czyli od fundamentu i wieży). Jak pisaliśmy wcześniej w dniu 7 czerwca br na posiedzeniu Parlamentarnego Zespołu Górnictwa i Energii w Ministerstwie Energii, Dyrektor Departamentu Energii Odnawialnej Andrzej Kaźmierski przedstawił propozycje zmian w zakresie ustawy  OZE.

czytaj dalej:
 

Uchwalenie ustawy odległościowej było wielkim sukcesem strony społecznej. Społeczności lokalne udowodniły, że dzięki swojej determinacji można wygrać z potężnymi branżowymi stowarzyszeniami i samymi inwestorami. Zaangażowanie mieszkańców wsi, potencjalnych sąsiadów niechcianych inwestycji, którzy stali na przegranej pozycji w starciu z machiną inwestorską, przełożyło się na konkretne decyzje związane z wyborami do parlamentu na jesieni 2015 r.

Druga strona wiatrakowego konfliktu zatrudniała profesjonalnych marketingowców, lobbystów, uznane kancelarie prawne, szeroko reklamowała się w mediach. Wydawało się, że dzięki ogromnym funduszom przeznaczonym na szeroką kampanię inwestycyjną można zupełnie zlekceważyć głosy protestujących mieszkańców. Co najmniej 8 lat zaniedbań, jeśli chodzi o przepisy prawne dla elektrowni wiatrowych, zrobiło swoje.
 
Czytaj dalej:
 
Ekipa telewizji TVN w dniu 16 czerwca 2017 r. odwiedziła niewielką Iłżę (woj. mazowieckie), by nakręcić program o wiatrakach. Pretekstem do promocji „zielonej” energii z wiatru było wydarzenie zwane „Światowym Dniem Wiatru”. Z tego powodu w Iłży na zamkowym wzgórzu zorganizowano rodzinny piknik z prezenterem pogody Dzień Dobry TVN Bartkiem Jędrzejczakiem.
W programie nazwano Iłżę miastem wiatru, co może dziwić, gdyż odległość od miasta do farmy wiatrowej wynosi kilka kilometrów, ale w przypadku tej branży nie można dziwić się niczemu. Od lat jesteśmy karmieni sloganami, że uratowanie świata od globalnego ocieplenia zależy tylko od budowy wiatraków. 
 
czytaj dalej
 

Rolą strony społecznej (stowarzyszeń lokalnych i ogólnokrajowych, fundacji, niezależnych mediów, ośrodków opinii, kościołów i związków wyznaniowych oraz struktur innych niż aparat władzy) jest zapewnienie należytej partycypacji społeczeństwa w obiegu informacji oraz w procesach decyzyjnych na wszystkich szczeblach sprawowania władzy. Tutaj możemy mieć do czynienia z różnymi rozwiązaniami, gdzieś pomiędzy decydowaniem a jawnym zwalczaniem. Hierarchia poziomów uczestnictwa społecznego w sprawowaniu władzy wygląda mniej więcej tak:

- decydowanie,

- współpraca,

- partycypacja,

- udział pro forma,

- ignorowanie,

- izolacja,

- wykluczenie,

- prześladowanie.

Warto samemu odpowiedzieć sobie na pytanie, w którym miejscu jesteśmy dzisiaj jako społeczeństwo jeśli chodzi o poziom partycypacji społecznej i jeśli chodzi o zgodność systemu politycznego z wartościami wyznawanymi przez Polaków. Jest oczywiste, że pozostaje jeszcze wiele do zrobienia, by cały system ocenić jako partycypacyjny i zgodny z cywilizacyjnymi wartościami, w które większość z nas wierzy.

Czytaj więcej:

http://stopwiatrakom.eu/okiem-prawnika2/2217-partycypacja-spo%C5%82eczna-w-sprawowaniu-w%C5%82adzy-jest-warunkiem-stabilno%C5%9Bci-i-efektywno%C5%9Bci-ka%C5%BCdego-systemu-politycznego.html


 

Do konsultacji międzyresortowych i społecznych trafił projekt Ustawy o zmianie ustawy o odnawialnych źródłach energii oraz niektórych innych ustaw. Projekt przewiduje również dokonanie istotnych zmian w ustawie o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych. Konsultacje projektu ustawy potrwają do 14 lipca br. Trzeba zabrać głos w tej sprawie.

W uzasadnieniu do projektu ustawy zmieniającej Ustawę o OZE czytamy, że:

prowadzone aktualnie w Ministerstwie Energii analizy i prace koncepcyjne wskazały na potrzebę zmian ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych (…), które wpisywałyby się w potrzebę kontynuowania prac zmierzających do dalszych ułatwień administracyjnych i systemowych dla wszystkich wytwórców energii z OZE (podkreślenie redakcji) poprzez dalsze zmiany systemowe wynikające z konieczności dostosowania przepisów do zmieniających się uwarunkowań prawnych, rynkowych i gospodarczych, w tym w szczególności wpisujących się w SOR.”

Ponadto Ministerstwo Energii przy okazji zaproponowania swojego projektu Ustawy skrytykowało projekt nowelizacji ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych (druk 814), który przygotowała Platforma Obywatelska, nazywając go „niedoskonałą poselską próbą zmian przedmiotowej ustawy”. Wg Ministerstwa energii. Inicjatywa ta nie objęła swym zakresem jednak wszystkich aspektów związanych z rozwojem energetyki wiatrowej oraz odnawialnych źródeł energii w Polsce. Dlatego Ministerstwo Energi poszło jeszcze dalej aby ułatwić życie wiatrakowym inwestorom.

W opinii autorów projektu zmiany ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych ...

Czytaj dalej:
 

W dniu 21.04.2017 w Sejmie RP odbyło się połączone posiedzenie Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Ministerstwa Ochrony Środowiska w sprawie nowelizacji przepisów dotyczących GMO. Wśród występujących przedstawicieli środowisk i organizacji pozarządowych głos zabrał Jerzy Zięba. Była to poruszająca i mocna przemowa przypominająca władzy kto tu jest suwerenem. Jerzy Zięba zażądał w imieniu społeczeństwa całkowitego zakazu upraw i handlu nasionami i żywnością GMO.

 

Alarm - Stop GMO - Jerzy Zięba w Sejmie - Poruszające i mocne wystąpienie

Strona Jerzego Zięby


 

Należy pochwalić premier Szydło i ministra Naimskiego za oczywisty sukces, jakim jest podpisanie memorandum w sprawie polsko-norweskiego gazociągu Baltic Pipe. Porozumienie to otwiera drogę do rozpoczęcia prac przygotowawczych dla tej inwestycji. Uwolnienie się od gazowego szantażu Gazpromu jest sprawą niezwykle istotną, gdyż Polska płaci za rosyjski gaz najdrożej w Europie. Najtaniej mają go Niemcy i Francuzi. Przypadków nie ma, są tylko znaki.

Na przeciwległym biegunie tej sprawy, mamy do czynienia ze skandalem w Sejmie, gdzie sprawdza się jaka będzie społeczna reakcja na pomysł zniwelowania skutków ustawy odległościowej i zrobienia dobrze branży wiatrowej. Otóż wyjaśniamy, nie ma takiej zgody, by wiatraki mogły dalej powstawać w Polsce. Jeśli ktokolwiek w Ministerstwie Energii łudził się, że odpuścimy, to się głęboko myli. Nie po to społeczności lokalne walczyły przez prawie dziesięć lat z wiatrakowaniem Polski, by teraz jednym ruchem wyrzucić do kosza ustawę odległościową.

czytaj dalej:

http://stopwiatrakom.eu/aktualnosci/2245-czy-w-zamian-za-zgod%C4%99-danii-na-gazoci%C4%85g-baltic-pipe-rz%C4%85d-zgodzi%C5%82-si%C4%99-na-budow%C4%99-wiatrak%C3%B3w.html

 


 

Szanowni Państwo!

Mam zaszczyt i przyjemność poinformować o konferencji strony społecznej pt.: „Strona społeczna wobec inwestycji szkodzących środowisku” poświęconej różnego typu inwestycjom, które w mniejszym lub większym stopniu zagrażają środowisku i ludziom. Ilość tych inwestycji i sposób ich prowadzenia przez organy administracji sprawiają, że nie można ich już ignorować. Tymczasem wciąż dominuje przekonanie, iż „wszystkie inwestycje są bezpieczne i potrzebne”.

 

Konferencja odbędzie się w Warszawie w dniu 22 kwietnia 2017 r. (sobota) od godz. 11.00-16.00

Adres: Centrum Konferencyjno-Szkoleniowe, ul. Bobrowiecka 9, Warszawa-Mokotów

 

Program konferencji

10.30 - 11.00 Rejestracja uczestników

11.00 - 11.15 Otwarcie i powitanie uczestników konferencji, radca prawny Marcin Przychodzki, Prezes Fundacji Łyński Kamień

11.15 - 11.45 Gość specjalny, dr Zbigniew Kuźmiuk, europoseł - Polityka klimatyczna UE w świetle porozumienia klimatycznego w Paryżu

11.45 - 12.15 prof. Barbara Lebiedowska, Ustawa o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych początkiem dalszych zmian w przepisach

12.15 - 12.45 Projekt kodeksu urbanistyczno-budowlanego. Zmiana reguł prowadzenia inwestycji czy kontynuacja. Przedstawiciel Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa (do potwierdzenia)

12.45 - 13.15 prof. Marek Lebiedowski, Meteorologiczne aspekty planowania lokalizacji inwestycji uciążliwych dla środowiska

13.15 - 13.45 Ewa Szymańska, radna sejmiku mazowieckiego, Gwałtowny rozwój przemysłowych ferm drobiu na Mazowszu

13.45 - 14.15 Ilona Rabizo, Otwarte Klatki. Przemysłowe fermy norki amerykańskiej i zagrożenia przez nie generowane

14.15 – 14.45 Grażyna Kuc, wiceprezes Stowarzyszenia Lokalnych Inicjatyw Obywatelskich "Wspólna Sprawa", Udział organizacji społecznych i ekologicznych w postępowaniach administracyjnych

 

Wystąpienia końcowe i zakończenie konferencji

14.45 -16.00 Wystąpienia organizacji społecznych oraz pytania uczestników

16.00 Podsumowanie konferencji, r.pr. Marcin Przychodzki, Prezes Fundacji Łyński Kamień

 

Organizatorzy zastrzegają sobie prawo do zmian w programie konferencji.

 

Organizatorzy

- Fundacja Łyński Kamień w Warszawie,

- Stowarzyszenie Lokalnych Inicjatyw Obywatelskich „Wspólna Sprawa” w Borowem (Mazowsze)

- Stowarzyszenie Otwarte Klatki w Poznaniu

- Stowarzyszenie Razem dla Mazowsza w Drobinie

- Stowarzyszenie Ruch Ochrony Środowiska Naturalnego i Krajobrazu „Rośnik” w Nowych Łozicach (Zachodniopomorskie)