Zaklinanie rzeczywistości przez zieloną branżę trwa w najlepsze i wydawać by się mogło, że wiatraki zdominują nasz urokliwy krajobraz i polską energetykę. Nic bardziej złudnego. Energia elektryczna i cieplna jest nam potrzebna stale i niezawodnie a nie wtedy kiedy akurat mocniej zawieje lub Słońce zaświeci. Decyzje rządu o inwestycjach w stabilne źródła energii, przekładają się lepszą sytuację polskiego górnictwa i energetyki konwencjonalnej.

O trudnej sytuacji polskiego górnictwa mówili politycy wszystkich opcji i związkowcy ale trudno było w tym natłoku najróżniejszych informacji, krytyki i pobożnych życzeń o rzetelną ocenę. Interesy partyjne, związkowe i biznesowe krzyżowały się i splatały wyjątkowo mocno akurat w tej gałęzi gospodarki. Do tej mieszanki trzeba jeszcze dorzucić naleciałości z poprzednich dekad oraz wyjątkową awersję do węgla ze strony Komisji Europejskiej i mieliśmy to, co mieliśmy, czyli bałagan.

czytaj więcej: