Lata 30-te i 40-e XX wieku w Niemczech i w ZSRR, a w przypadku ZSRR także i lata 50-e, były czasem formułowania megalomańskich projektów inwestycji państwowych, które miały popchnąć ludzkość na zupełnie nowe tory, uwalniając ją przy tym od ograniczeń typowych dla racjonalności gospodarki wolnorynkowej i hamulców „demokracji burżuazyjnej”. Nie dziwi więc specjalnie, że pomysł wykorzystania energii z wiatru na wielką skalę i zabudowy znacznych obszarów kraju kolosalnymi urządzeniami przemysłowymi pojawił się na początku lat 30-ych zeszłego wieku właśnie w hitlerowskich Niemczech. W tym czasie pojawili się tam też pierwsi wyznawcy teorii katastrofy klimatycznej spowodowanej przez człowieka. Ówczesne wypowiedzi przypominają pod wieloma względami współczesną argumentację polityki klimatyczno-energetycznej.

Czytaj dalej